Wszystko zaczęło się od jednego dziecka
W maju 2002 roku pani Anna Tomczyk, dziennikarka Telewizji Rzeszów, zainteresowała się losem poważnie chorego Krystianka — małego mieszkańca powiatu jarosławskiego. Choroba chłopca postępowała od kilku lat, lecz pojawił się wówczas cień nadziei: wspólne działania, ludzka ofiarność i mądrość lekarzy mogły przynieść dziecku ratunek. Historia ta stała się początkiem czegoś znacznie większego niż jednorazowa zbiórka.
Pierwsze kroki pomocy
Krystianek już wcześniej korzystał z wsparcia organizowanego przez Redakcję Gazety Jarosławskiej oraz Zarząd Miejski Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Jarosławiu. Ponieważ chłopiec pochodził z biednej i niezaradnej rodziny, TPD zainicjowało również akcję pomocy wśród uczniów jarosławskich szkół. Do poszukiwania najlepszych specjalistów zaangażowała się Pani Ewa Bednarczyk, Prezes Związku Niewidomych Oddziału Powiatowego w Jarosławiu.
Wielkie poruszenie społeczne
Akcja medialna szybko przyniosła pierwsze efekty. Reportaże i regularne informacje o stanie konta pomocy sprawiały, że coraz więcej osób włączało się do działania. Odbywały się pikniki charytatywne, zbiórki pieniędzy w zakładach pracy i firmach, a zwykli ludzie — poruszeni losem chłopca — wpłacali dary serca.
Nadzieja i ból straty
Zaangażowane osoby zabiegały tymczasem o konsultacje u największych autorytetów medycznych. Kwota ponad 20 tysięcy złotych zgromadzona na specjalnym koncie pod nazwą 'Krystianek' budziła nadzieję. Wola Boża okazała się jednak inna — Krystianek odszedł od nas w ostatnich dniach sierpnia 2002 roku, zostawiając w sercach wszystkich głęboki żal i pytanie o dalszy los zebranych środków.
- Pikniki charytatywne i zbiórki w zakładach pracy
- Reportaże medialne mobilizujące kolejnych darczyńców
- Konsultacje u czołowych autorytetów medycznych w Polsce
- Ponad 20 tysięcy złotych zgromadzonych na koncie pomocy
Od tragedii do trwałej instytucji
Po śmierci Krystiana media zapowiadały powstanie fundacji, która mogłaby kontynuować działalność z zebranych środków. Chęci i plany — choćby najszlachetniejsze — musiały jednak zmierzyć się z prawną i formalną stroną zagadnienia. Założenie fundacji wiąże się z długą i kosztowną procedurą, dlatego po konsultacjach z prawnikami i Zarządem Okręgowym TPD w Przemyślu podjęto inną, mądrzejszą decyzję.
Statut TPD jako fundament działania
Statut Towarzystwa Przyjaciół Dzieci przewiduje możliwość prowadzenia różnych funduszy pomocowych bez konieczności specjalnej rejestracji ani ponoszenia dodatkowych kosztów. Zarząd Miejski TPD postanowił więc działać w ramach istniejących struktur. Kluczowe było jednak pytanie do samych ofiarodawców — tylko oni mogli legalnie zdecydować o ponownym przeznaczeniu swoich darów. Wszyscy odpowiedzieli pozytywnie, a kilkoro z nich zgłosiło chęć osobistego zaangażowania się w działalność funduszu.
18 grudnia 2002 roku Zjazd Delegatów Kół TPD z terenu miasta i powiatu jarosławskiego powołał nowy Zarząd Powiatowy TPD i jednogłośnie uchwalił utworzenie Funduszu Pomocy Dzieciom Chorym. Zarząd został zobowiązany do opracowania regulaminu i zasad udzielania pomocy, które następnie rozesłano do wszystkich fundatorów z prośbą o uwagi.